May 27, 2006NEWS / POLMEX ZAPRASZA NA WYSTAWĘ
POLMEX INVITA A LA EXPOSICIÓN
"STIL BIUTI. SOBRE LA BELLEZA INDOMABLE" http://agatka.art.pl/polmex/news.html Esta vez invitamos al Museo Zamek Ujazdowski en Varsovia varios artistas de México, Guatemala, Colombia y Perú. Inauguración el SABADO 27 DE MAYO a las 19.00 horas. Esta misma noche tocará también Miki Guadamur de Nuevos Ricos. quien presentará su show "Electro-Domestico" dentro del marco de nuestroevento, desde la inauguración hasta su clausura. De igual manera nustra exhibición será completada en términos de su intertextualidad con las muetras de video "Roc & Roto" y "Camarena" selección de videos llevada a cabo por Txema Novelo las cuales se inscriben dentro de las actividades con las que POLMEX tabajará el resto del año. los artistas invitados a esta exhibición son: Gabriel Acevedo Velarde (peru-brasil-méxico) Virginia Bonilla (méxico) Mónica Espinosa (méxico) Dario Escobar (guatemala) Ulises Figueroa (méxico) Miki Guadamur (méxico) Rene Hyashi & Eder Castillo (méxico) Cacahuates Japoneses (méxico-e.u) Richard Moszka (méxico-canada) Txema Novelo (méxico) Nadin Ospina (colombia) Xavier Rodríguez (méxico) Betsabeé Romero (méxico) POLMEX ZAPRASZA NA WYSTAWĘ / Stil Biuti. O pięknie nieokiełznanym Tym razem zaprosiliśmy do Zamku Ujazdowskiego artystów z Meksyku, Gwatemali, Kolumbii i Peru. Otwarcie w SOBOTĘ 27 MAJA, godz. 19.00. Uwaga! Podczas inauguracji będzie też niespodzianka: wyjątkowy koncert Mikiego Guadamur ze słynnej grupy Nuevos Ricos. W wystawie uczestniczy 13 artystów z różnych krajów Ameryki Południowej. Większość z nich wielokrotnie reprezentowała swoje kraje na światowych festiwalach sztuki współczesnej i doczekała się międzynarodowej sławy (np. Betsabee Romero, Miki Guadamur i Richard Moszka z Meksyku, Nadin Ospina z Kolumbii, Dario Escobar z Gwatemali, Gabriel Acevedo z Peru). Uzupełnieniem wystawy "Stil Biuti" jest muzyczne show Mikiego Guadamur, który zaśpiewa i zatańczy podczas wernisażu. Miki Guadamur jest jedną z kluczowych postaci na literackiej, artystycznej i muzycznej scenie meksykańskiej. Autor kultowej powieści "Generation Mex". Od połowy lat 90. koncertował w słynnej galerii La Panaderia; skandalizował publiczność rytmami electro-pop i dance w czasach świetności "Nirvany", prowokował żywiołowym zachowaniem na scenie oraz estetyką popularnych kreskówek i gier Atari. Jego wczesne koncerty zapisały się już w historii i do dziś są źródłem inspiracji dla twórców młodego pokolenia. Obecnie Miki Guadamur przynależy do jednego z najsłynniejszych zespołów w całej Ameryce Południowej "Nuevos Ricos", u boku innych gwiazd jak Titan, Silverio czy Maria Daniela. Tytuł wystawy "Stil Biuti" (ang. "Still Beauty") jest słowną grą ze sformułowaniem still life używanym w krajach anglojęzycznych do określenia "martwej natury". Termin angielski zakłada percepcję przedstawionej natury jako nadal żywej: to zatrzymany w czasie wycinek pulsującej rzeczywistości, pewna sytuacja z której trudno wyczytać dalszy rozwój wydarzeń i możliwe zakończenie. W tym sensie tytuł wystawy odwołuje się do piękna, które trwa w stanie zawieszenia, w obliczu braku definicji, w poszukiwaniu własnej formy. Drugim kluczem dla interpretacji wystawy "Stil Biuti" jest zamierzona, niepoprawna pisownia tytułu. Jest aluzją do działania tak niezdefiniowanej a przez to otwartej i dynamicznej koncepcji piękna, która w wyniku poszukiwania własnej tożsamości i w swym eklektyzmie "zanieczyszcza" istniejące dotychczas konwencje estetyczne. Prezentowane prace (obiekty, instalacje, malarstwo, fotografia, video oraz koncert) są komentarzem do współczesnej kondycji społeczeństw postkolonialnych, w tym przypadku Ameryki Łacińskiej, włączonych w proces światowej globalizacji. Centralnym tematem jest rozumienie i wyobrażenie "piękna" w środowiskach kształtujących się na styku dwóch cywilizacji: w odniesieniu do zachodniego stylu życia - modelu rozpowszechnianego za pośrednictwem mass mediów, a zarazem w silnym związku z tradycją własnej kultury lokalnej. Istotnym elementem jest tu również funkcjonowanie koncepcji "piękna" jako kryterium w ocenie moralnej rzeczywistości. W tym sensie wystawa zachęca do stawiania pytań o to, jaki jest obecnie obowiązujacy kanon "piękna"; jakie znaczenie odgrywa on w naszym pojmowaniu dobrego, szczęśliwego życia; za sprawą czego przekłada się on na społeczne aspiracje i w końcu jakie niebezpieczeństwa niesie ze sobą instrumentalne wykorzystywanie tego pojęcia w środkach masowego przekazu. Możliwe odpowiedzi kryją się w samych pracach. Ilustrują one współczesny, kulturowy eklektyzm krajów postkolonialnych, a zarazem mogą być metaforycznym przykładem wykształconych tam alternatywnych strategii produkcji (tj. piractwo, recycling, "low-tech" i "made by yourself production") - rozwiązań, które w warunkach trudnej sytuacji ekonomicznej i ze względu na skomplikowane podłoże kulturowe, są często jedynym skutecznym sposobem na zaspokojenie aspiracji wykreowanych przez globalne media. Warto również zaznaczyć, że zamierzeniem autorów projektu "Stil Biuti" nie jest chęć zilustrowania "egzotycznej" wizji odległych kultur. Ich celem jest raczej pytanie, na ile współczesne problemy mieszkanców Ameryki Południowej przypominają, choć może w innej skali, problemy znane nam z własnego doświadczenia w kontekście przemian na terenie Europy Środkowej. Bez wątpienia da się zauważyc wiele analogii. Projekt realizowany pod patronatem meksykańskiego Ministerstwa Kultury i Sztuki CONACULTA oraz Ambasad Meksyku, Peru i Kolumbii w Warszawie. Koncert zorganizowany dzięki pomocy biura podróży DESTINO MEXICO www.destinomexico.com Poczęstunek dla gości podczas inauguracji serwuje firma ARRIBA - importer meksykańskiej żywności. JUŻ WKRÓTCE ZAPRASZAMY NA SPECJALNĄ STRONĘ POŚWIĘCONĄ WYSTAWIE "STIL BIUTI".
Posted on 05/27/2006 7:51 AM Comments (0)
May 25, 2006rim magazine / 08 spring 2006 / Magnificando la experiencia de lo cotidiano
Magnificando la experiencia de lo cotidiano
Arte Público como una experiencia de juego Por Iván Sanchezblas more info www.projectrim.com "... la obra de arte tiene su verdadero ser en el hecho de que se convierte en una experiencia que modifica al que la experimenta. El “sujeto” de la experiencia del arte, lo que permanece y queda constante, no es la subjetividad del que experimenta sino la obra de arte misma. Y éste es precisamente el punto en el que se vuelve significativo el modo de ser del juego. Pues éste posee una esencia propia, independiente de la experiencia de los que juegan". H-G Gadamer Del muralismo mexicano al graffitti neoyorkino, del land-art al site-specific , de las intervenciones a las estrategias del performance, cuando hablamos de arte público prefiero pensar que, como Gadamer , "hemos partido de que la obra de arte es un juego, que su verdadero ser no se puede separar de su representación y que es en ésta donde emerge la unidad y mismidad de una construcción.” En el caso del arte público, esta construcción ubica al fenómeno del arte en un tiempo y contexto que le confiere un carácter festivo peculiar en donde el juego supera las subjetividades de quienes juegan, y en donde "jugar es ser jugado". ¿Qué juego jugamos cuando somos testigos, cuando “contemplamos”, lo que se llama arte público? ¿Acaso una serie de estrategias que ponen en marcha cierto planteamiento o aproximación con la realidad contextualizando lo invisible y utilizando la calle como escenario para ello? Cierto. Pero en el planteamiento de estas estrategias detectamos el modo del juego, vemos, por decirlo así, sus reglas y las valoramos en términos tan inmediatos que se traducen en la decisión de jugar o no. En todo caso el arte público sintetiza una experiencia común que se manifiesta en un acto de apropiación, y en el mejor de los casos, en un acto de comunión. Generar – usar – desvirtuar la cotidianeidad: convivencia de afectación mutua, una relación entre el espacio y la persona. En el arte público el debate está abierto. Que cuál es la relación entre el arte en espacios públicos y el arte público, que si el arte público debe ser concensado por la gente, que si el arte público lleva a la calle lo que el espacio del museo o la galería no pueden contener, etc. En la experiencia de Rene Hayashi, integrante del proyecto RGE , el arte público se hace no como individuo sino como un trabajo en grupo: “El arte público no lo hagas si lo sabes hacer. La idea es complementar los procesos de trabajo, es invitar a la gente a ser parte de algo en construcción. Es un proceso de experimentación que parte sólo de una idea que se va construyendo, es una confrontación de valores, de cómo lo entiende la gente.” Así las cosas, no hay fórmula. La relevancia de cualquier proyecto radicará en que se involucre con la gente, en proponerles un juego que estimule un lenguaje común, aunque, si bien el arte público toma por asalto al espacio común, aquello que sucede en este espacio es el límite en el que se proponen las estrategias del juego. Esta poética de guerrillas sucede casi en el horizonte del desconocimiento pues sólo a su esfera inmediata es a quien corresponde absorberlo. De esta manera, el arte público está definido por un contexto específico, un tiempo espacio, que lo diferencia del resto de las especies de arte: su permanencia o temporalidad. En palabras de El Perro (Colectivo de artistas españoles): “Los proyectos de carácter efímero tienen una ventaja sobre los permanentes y es que acaban desapareciendo, los posibles errores se atenúan y el ciudadano no tiene que aguantar una imposición de por vida... También una intervención de este tipo, por su propio carácter, estará más acorde a la necesidad de trabajar con el contexto específico del lugar en el que se va a producir.” El arte público es un arte de contacto Me parece que en este juego es importante llegar a un consenso entre las distintas parte implicadas en la generación de un arte público: gestores, políticos, técnicos, urbanistas, artistas y sobretodo vecinos, son piezas integrantes de este frágil momento de contacto que, en el caso del Corredor Cultural del Centro Histórico de la Ciudad de México, por ejemplo, lidia con una estrategia de convivencia que actúa dentro de la ideología del turismo como una atracción más de la ciudad en donde se instala. Sobra decir que si un arte público, efímero o permanente, no va acompañado de un trabajo de campo y de un compromiso con el sitio donde se va a realizar, no sirve para nada, será pura decoración. En este sentido Eder Castillo, también integrante del proyecto RGE, piensa que en el arte público hay una lógica para cada propuesta que asimila las reglas del contexto, de la gente, en una dinámica donde el artista responde, reacciona, no espera, busca, genera: “Tratas de ser un gestor cultural. Entiendes como funciona y buscas las herramientas. Creas un plan, una estrategia, que se traduce en piezas con dinámicas que incluyen al otro. El artista tiene esa posibilidad de crear estrategias de aproximación. El punto es reconocer esas estructuras para lograr un punto de contacto. Ese punto de contacto está en la obra.” Pero una tabla gimnástica con carritos de jotdogs, una galería de videos en el mercado de ambulantes de Tlanepantla, una presentación de videoarte dentro del cohete mecánico de la feria del parque de los Venados, ¿es tan arte público como el site specific de Hans Haacke en el Pabellón Alemán de la Bienal de Venecia del 2004? ¡Pues claro! Como juego, el arte público es un espacio mutuo, neutro, de vínculo, en donde el arte incide como en un laboratorio social en el que lleva al cabo sus experiencias y en donde no se sabe si sus estrategias funcionarán, pero en el que se plantea un arte que detona múltiples niveles de relaciones. ¿Qué es lo artístico del arte público? Aunque la esencia del juego nos rebasa (la esencia del arte está por encima de quien está en juego en él) se puede abordar al arte público como un proceso de memoria e identidad que en el caso mexicano, expone un “juego” en lo público del arte que ayudó a la formación de una identidad nacional, un sentido de pertenencia, una comunidad imaginaria, una educación que existe en la historia del arte mexicano moderno de los Muralistas hasta la Ruta de la Amistad de las Olimpiadas del 68. Sin embargo, hoy en día se habla de arte global y en este marco, el arte público habla sobretodo de las identidades puestas en evidencia sino es que de una crisis en donde no hay puntos fijos sino traslados, no hay problemáticas singulares sino realidades comunes. El arte público funciona como vínculo y apropiación de una realidad en específico que en su puesta en escena, en su representación, cobra coherencia a través del juego, mecanismo mediante el cual las terminales nerviosas se conectan generando estímulos, obras. El juego, alcanzando su perfección en la obra de arte, si es que eso sucede en el arte público, se transforma y convierte en una unidad de sentido que adquiere su valor en la representación, en el llevar al cabo: no se la juzga correcta o incorrecta por su referencia a la “realidad”, sino al modo de apropiación, exploración y desarrollo de esta realidad mediante la construcción de discursos artísticos. Site Specific (Sitio específico) toma en cuenta el contexto social y urbano. El Site specific como un trabajo de apropiación, de interpretación, contiene una noción espacial o arquitectónica en contra de lo que el marco institucional le condiciona, de ahí que el site specific tenga que lidiar con la legislación y la jurisprudencia vigente. Así llegamos a que lo político es estético. Gadamer, Hans-Georg, Verdad y método , Salamanca: Ediciones Sígueme, 2001. 697p. Citado por Santiago Gallego en www.Gadamer y el juego De la conciencia estética a la hermenéutica - Monografias_com.htm. En otra obra, La actualidad de lo bello, las ideas de belleza, arte y creatividad, son analizadas en el contexto del pensamiento antiguo y sirven a Hans-George Gadamer para incursionar en la vertiente antropológica del arte: los conceptos de símbolo, juego y fiesta, reinterpretados, le son útiles para acabar defendiendo la unicidad de la función artística tanto en el marco de la tradición como en la modernidad, extendiéndose esta cualidad incluso a nuestra propia contemporaneidad Rge es un proyecto dedicado a la generación de propuestas artísticas y curatoriales, conformado por los artistas visuales Rene Hayashi, Gabriel Escalante y Eder Castillo. Concebido inicialmente como un grupo de acción pública, paulatinamente se han vinculado en la gestación de proyectos en distintas plataformas, desde la investigación y el uso de la tecnología hasta la interacción directa con los grupos sociales. En la sección de Debate: Arte público ¿Arte o política?, Exit Express. Periódico mensual de información y debate sobre arte. N.11, Madrid, España, Abril 2005, pg. 4.
Posted on 05/25/2006 1:46 AM Comments (0)
May 14, 2006Proyecto Guatemex, ni de aquí ni de allá excelsior
excelcior
Proyecto Guatemex, ni de aquí ni de allá Por Javier Rodríguez 11-04-2006 El objetivo es brindar apoyo e información vía internet a los migrantes que buscan cruzar la frontera entre México y Guatemala Según cifras del Instituto Nacional de Migración, miles de personas cruzan al año la frontera sur con Guatemala de manera ilegal. Tan sólo de enero a marzo del presente han sido asegurados 36 mil 741 indocumentados en la delegación Chiapas de esta instancia. Bajo el entendimiento de que la frontera es “aquello que separa algo ahí de ese otro allá”, entre el ahí y el allá existe un espacio en blanco que no pertenece a ninguna de las dos naciones. En condiciones políticas y geográficas, una línea, un lago, río, o algún otro relieve que permita separar los territorios es lo que se concibe como espacio neutro. Entre México y Guatemala, por ejemplo, el río Suchiate es uno de los puntos que crea la frontera entre ambos países, por lo que el tránsito y flujo a través de ella se ha dado tanto en embarcaciones de madera como inflables. La materialización de este espacio neutro es el origen de Guatemex, una idea que pretende “detonar de manera incisiva la relación entre individuos en tránsito y el paisaje, materializando físicamente este espacio neutral para dar pie a un punto de conexión con el mundo entero, para traspasar las fronteras físicas y psicológicas que limitan a el otro con los otros”, aseguran sus creadores. El proyecto, realizado por Eder Castillo y René Hayashi, en colaboración con el arquitecto Antonio Oconell, tiene como objetivo brindar apoyo e información a los migrantes que buscan cruzar la frontera a través del Suchiate, “un espacio neutro donde relacionarse, que pueda ser la estructura y el conducto para una ocupación de libre tránsito”. Una embarcación, situada a la mitad del río, es lo que los creadores conciben como un “tercer espacio” a la mitad de la frontera, “una isla artificial en donde los migrantes, mediante el uso de tecnología podrán tener acceso a la información que les pueda ser de utilidad durante este tránsito limítrofe”. La chinampa, como ellos la conocen, está hecha a base de polines de madera y cimbras, con una dimensión aproximada de cuatro metros de altura y cimentado con un sistema de suspensión de inflables, reutilizando el sistema local de navegación con cámaras de llanta de alto calibre y tambos de acero. La conexión del tercer espacio con los otros dos, es mediante el uso de la tecnología, de tal forma que Guatemex “crea nodos reales de relación entre individuos con características particulares como el tránsito, sea ya este sobre territorios físicos (desplazamiento de un lugar a otro) o virtuales (internet)”, afirman. Es por ello que en el interior de la construcción instalaron equipos de cómputo conectados a internet y que pueden ser utilizados por el visitante a su conveniencia con servicio de asesoría e información. Tiene una capacidad para seis personas, incluidos dos tripulantes para asistir a los usuarios. En la primera fase del proyecto, el servicio está conectado a un centro de operaciones en Frontera Corozal, Chiapas, situado sobre la línea fronteriza entre México y Guatemala. El guía en este lugar es Ezequiel López Velasco, un habitante del poblado entrenado para fungir como moderador de charlas a través de una sala de chat que enlaza a las personas del pueblo con los usuarios de Guatemex. “Se trata de orientar a los migrantes. Yo soy el guía y mi labor es preguntarles hacia dónde se dirigen y ayudarlos”, asegura Ezequiel. La embarcación Guatemex está instalada sobre el río Suchiate, en el límite fronterizo del poblado guatemalteco Tecún Umán y Ciudad Hidalgo, perteneciente a México. La elección del lugar, los proyectistas la justifican por ser este punto “un espacio público donde es posible jugar con las fronteras, con su valor simbólico y con el hecho real de que pueden borrarse.”. Guatemex opera desde el pasado 25 de marzo, aunque fue formalmente inaugurado el 1 de abril. El proyecto forma parte de una serie de exhibiciones en Chiapas, en las que participan más de 25 artistas internacionales con el tema de la frontera como espacio de creación. René Haysahi es cineasta y crítico de arte. Eder Castillo es colaborador en propuestas de arte público. Más información en la página www.pixelkraft.com.mx/guatemex
Posted on 05/14/2006 10:45 PM Comments (0)
|
ARCHIVE
August 2009 July 2009 June 2009 May 2009 December 2008 August 2008 April 2008 March 2008 February 2008 January 2008 October 2007 September 2007 August 2007 June 2007 April 2007 February 2007 December 2006 November 2006 September 2006 August 2006 July 2006 June 2006 May 2006 April 2006 March 2006 January 2006 November 2005 MY FRIENDS
captainkami
iscaj showchicken rabbitandcrow misscorrosive jackspade lildevil2740 sophiestaste irmacrnovrsanin d marikaa witokyo FOLLOWERS ALL FRIENDS |



